18 lipca 2015

[11] Colleen Hoover - Hopeless


Tytuł oryginału: Hopeless
Cykl: Hopeless
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Liczba stron: 384

Czasem odkrycie prawdy może odebrać nadzieję szybciej niż wiara w kłamstwa.

To właśnie uświadamia sobie siedemnastoletnia Sky, kiedy spotyka Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej emocje, jakich wcześniej nie znała. W jego obecności Sky odczuwa strach i fascynację, ożywają wspomnienia, o których wolałaby zapomnieć. Dziewczyna próbuje trzymać się na dystans – wie, że Holder oznacza jedno: kłopoty. On natomiast chce dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Gdy Sky poznaje Deana bliżej, odkrywa, że nie jest on tym, za kogo go uważała, i że zna ją lepiej, niż ona sama siebie. Od tego momentu życie Sky bezpowrotnie się zmienia.


Zaczyna się typowo. Sięgamy po książkę, która na okładce ma przytulającą się parę. Myślimy, że to kolejne romansidło gatunku New Adult i że znajdziemy tam przesłodzoną historię dwójki nastolatków, którzy odkrywają co to miłość. Że będziemy przechodzić przez kolejne strony myśląc, jakie to wszystko sztuczne i przecież czytaliśmy już dziesiątki takich historii wcześniej. Ale właśnie w tym momencie całe nasze założenia legną w gruzach. Ponieważ finalnie książka jest o czymś innym.

Na wstępie muszę powiedzieć: wow. Sięgając po tę książkę miałam do niej wysokie wymagania. Chyba nie ma osoby, która nie słyszała o Colleen Hoover. Również samą autorkę nazywa się "Królową New Adult". W końcu przyszła na mnie pora, aby się o tym przekonać. Zaopatrzona w prawie wszystkie jej książki stwierdziłam, że zacznę od wychwalanego już wszędzie Hopeless.
Zaczyna się niewinnie, bo schematowo. Dziewczyna, siedemnastoletnia Sky poznaje chłopaka, Deana, który zawraca jej w głowie już przy pierwszym spotkaniu. Jednak jego wybuch złości na sklepowym parkingu włącza Sky czerwoną lampkę, aby zachować dystans. Jak możemy się domyśleć, nie udaje jej się to i losy dwóch bohaterów łączą się.

"Chcę ci powiedzieć, co do ciebie czuję, ale w całym pieprzonym słowniku nie ma takiego słowa, które by opisywało ten stan. A muszę znaleźć to słowo. Muszę je znaleźć, bo chcę żebyś je ode mnie usłyszała."

Akcja rozwija się stopniowo. Główni bohaterowie mają swoje wzloty i upadki, jak to w powieściach dla młodzieży. Okazują sobie uczucie, ale również się kłócą. W tej historii od początku pokazane jest, że nie wszystko może być idealne. Jednak to, co dzieje się na ostatnich 150 stronach jest momentem, kiedy książka staje się naprawdę wspaniała.
Nie chciałabym ujawniać zbyt dużo, jest to plot twist i dla mnie jest on genialny. To właśnie w tym momencie uświadomiłam sobie, że Hoover naprawdę jest dobrą autorką. Pokochałam tę książkę w tym momencie i zapragnęłam przeczytać więcej. Wiedziałam, że nie pójdę spać spokojnie jeśli nie dowiem się jak kończy się ta historia.
Dowiadujemy się wówczas, że nic o czym myśleliśmy wcześniej nie jest prawdziwe. Wszystko było iluzją, kłamstwem lub zatajoną prawdą. Od pierwszych stron mamy już wskazówki, zachowania głównych bohaterów, których sens odnajdujemy pod koniec. Wszystko układa się w całość i sprawia, że wszystko pojmujemy.

"- Nie wierzę, że ci się podobam.
- Cicho. 
- Pewnie tamtego dnia tylko udawałaś omdlenie, żeby zaznać ukojenia w moich gorących, - spoconych, męskich ramionach.
- Zamknij jadaczkę, Holder.
- Może nawet...
- O wiele bardziej mi się podobasz, kiedy się nie odzywasz – oznajmiam."


Styl pisania autorki naprawdę mi się spodobał. W książce występują przekleństwa, jednak dodają one autentycznośći i charakteru postaciom. Dialogi są interesujące, wyznania bohaterów sprawiały że uśmiechałam się przechodząc przez kolejne strony jak również się wzruszałam. Nie mogę zdecydować się, czy bardziej podobały mi się wyznania uczuć głównych bohaterów, czy opisy emocji, przeżyć Sky w poszczególnych wydarzeniach. Mimo, iż często dotyczyły one jednego, autorka zawsze, lub bardzo często używała innych porównań, stanów wewnętrznych i zachowań. Nie powtarzała jednego w kółko, tylko rozbudowała postać.


Uważam, że książka jest naprawdę godna uwagi. Rzadko spotykam negatywne opinie na temat tej pozycji. Utwierdziła mnie w przekonaniu, że obowiązkowo muszę sięgnąć po kolejne tytuły autorki. Słyszałam, że Losing Hope to ta sama historia z punktu widzenia Deana Holdera także zostawię ją sobie na potem, ochłonę po tej i za pare miesięcy sięgnę spowrotem po tą wspaniałą historię. Polecam wszystkich zainteresowanych gatunkiem New Adult.  

5/5

31 komentarzy:

  1. Ja również byłam zachwycona po lekturze tej pozycji. Cieszę się, bo nie była schematyczna, co w New Adult zdarza się coraz częściej. Również polecam wszystkim! :)

    Pozdrawiam,
    Skrzynka Pełna Książek

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dopiero przekonuję się do tego gatunku. Ostatnio recenzowałam ,,Ten jeden dzień" i ogromnie mnie poruszył. Książki tej autorki też mam w planach :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w planach przeczytać "Ten jeden dzień" :)

      Usuń
  3. Ta książka była dla mnie niemałym zaskoczeniem. Spodziewałam się zwykłego romansidła, a tu niespodzianka :) Dlatego w najbliższym czasie mam zamiar sięgnąć po kontynuację. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie ta książka to jedno z rozczarowań roku. Chociaż właściwie nie wiem, czego się po niej spodziewałam...
    Ale mogę się z Tobą zgodzić, że w 2/3 akcja zmienia się - może gdyby cała książka była taka, jak to ostatnie 150 stron, to bardziej przypadłaby mi do gustu ;)
    Pozdrawiam!
    ilmiogattonero.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedawno przeczytałam "Maybe someday" tej samej autorki i po prostu zakochałam się w jej stylu pisania. Teraz właśnie mam w planach przeczytać "Hopeless" ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Maybe someday" czeka już na półce :)

      Usuń
  6. Uwielbiam tą historię! ''Hopeless'' na zawsze zostanie jedną z moich ulubionych książek ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam końcówkę powieści. Totalny szok.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie zupełnie nie ciągnie do lektury tej książki, a to z tego względu, że jest taka popularna, nie lubię sięgać po takie tytuły, bo zazwyczaj przechodzę rozczarowanie.

    http://leonzabookowiec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przekonać się na samym sobie i wyrobić własne zdanie. Ja oczekiwałam dużo od tej książki i sprostała zadaniu.

      Usuń
  9. Bardzo chciałabym przeczytać tą książę. :)

    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Co raz więcej recenzji czytam o tej książce i wszystkie są pozytywne. Chyba najwyższy czas zapoznać się z tą książką :)

    http://blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka świetna, podpisuję się niemal pod każdym twoim słowem! :D Teraz czytam "Maybe someday" tej autorki i jak na razie równie mocno mnie powala! Boże...chcę więcej! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po "Maybe Someday" :)

      Usuń
  12. Przeczytałam, i nie mogłam uwolnic się od tej histori przez ładnych parę dni ! Maybe Someday tej samej autorki, podobało mi się jeszcze bardziej, polecam przeczytać !
    Recenzja Maybe Someday na moim blogu, zapraszam http://secondlife-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mam wysokie wymagania co do tej książki! Właśnie stoi na półce w kolejce do przeczytania i wzięłam ja ponieważ jest tak polecana przez blogi i że to inna opowieść typu romans niż zwykła. Oby mnie nie zawiodła. Za jakiś czas na moim blogu :)
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję, że nie zawiedzie i czekam na recenzję :)

      Usuń
  14. Książka niesamowita i genialna :>

    http://secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja dalej jej nie przeczytałam. Ehh. Zawsze jestem do tyłu. xd

    kacik-czytelnika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham tę książkę! Lecz bardziej podobała mi się "Losing hope"! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czeka już na półce, za jakiś czas przeczytam :)

      Usuń
  17. Czytałam już wiele recenzji tej książki i od jakiegoś czasu chcę przeczytać cokolwiek Colleen Hoover (najpewniej będzie to albo "Hopeless" albo "Maybe someday") bo do tej pory nie poznałam jej twórczości. Obawiam się tylko, że będzie to dla mnie zbyt infantylne, bo książki o nastolatkach są często tak przesiąknięte naiwnością a czasami wręcz głupotą, że denerwuje mnie samo czytanie niektórych z nich;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic bardziej mylnego. Bohaterowie Colleen Hoover zachowują sie dojrzale, najbardziej to widać w momentach, kiedy sa dla siebie wsparciem lub sie pocieszają ;)

      Usuń
  18. Moja koleżanka mówiła, iż "Hopeless" jej się nie podobało, ale po Twojej recenzji i tylu pozytywnych opiniach na temat książek Colleen Hoover wnioskuję, że musi mieć ona spaczony gust literacki ;D Koniecznie muszę przeczytać! Mam nadzieję, że nie jest zbyt infantylne...
    Pozdrawiam serdecznie!
    Fanny http://buszujacawsrodksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. "Hopeless". Cudowne, wspaniałe "Hopeless". Wspaniała książka, niesamowita pod względem emocjonalnym. Jedna z lepszych po jakie sięgnęłam w tym roku. I już wyczekuję następnej recenzji, bo moja ukochana książka będzie na tapecie. <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Ta książka jest niemożliwa. Pożyczyła mi ją koleżanka od razu z kontynuacją, a tydzień później kończyłam jeszcze dodatek - "Szukając Kopciuszka". Hoover się spisała! Na temat tej książki debatowałam też z moją polonistką. :D

    Zapraszam do mnie: www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Niezmiernie miło mi, że się tu znalazłeś. Skoro już poświęcasz mi chwilę zachęcam do skomentowania - Tobie zajmie to tylko chwilkę, a mi sprawi przyjemność i będę wiedziała, że ktoś obserwuje wpisy :)

• Konkurs •

• Konkurs •

• Konkurs •

• Konkurs •

© Izabella. Obsługiwane przez usługę Blogger.