22 czerwca 2015

[7] Kiera Cass - Rywalki

Tytuł oryginału: The Selection
Cykl: Selekcja
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 336

Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona.Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Americą Singer.
Dla Ameriki Eliminacje to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie.
Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…

Przede wszystkim muszę powiedzieć, że zakochałam się w tej serii. Sięgając po nią pierwszy raz nie przypuszczałam, że aż tak spodoba mi się historia.
To, co pierwsze rzuca się w oczy, to oczywiście przepiękne okładki całej trylogii, których zdjęcia zostały stworzone podczas specjalnej sesji zdjęciowej co na pewno odróżnia je od pozostałych pozycji i przez to wyglądają na półkach wyjątkowo.
Czcionka jest bardzo wygodna do czytania, również styl autorki sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. Ja każdą z trzech przeczytałam w około jeden dzień.

Fabuła jest interesująca. Mamy tutaj 35 dziewczyn, które walczą o rękę jednego księcia podczas Eliminacji, konkursowi, który miał wyłonić żonę dla księcia Maxona oraz przyszłą władczynię państwa. Akcja dzieje się na terenie dawnego USA po IV wojnie światowej w państwie o Nazwie Illea, jednak autorka zachowała nazwy poszczególnych państw (np. Nowa Azja, Francja) a także prowincje miasta zachowały nazwy poszczególnych stanów (np. Karolina, Angeles).
Całe państwo podzielone jest na tzw. Kasty, gdzie każda, zaczynając od jedynek, różni się sposobem życia, pracą oraz zwyczajami. Główna bohaterka jest piątką, co znaczy, że nie jest jeszcze w najgorszej klasie, jednak nie jest bogata. Piątki są artystami, a ona ma talent do śpiewu i gry na instrumencie.
Opowiadając więcej o Americe trzeba zaznaczyć, że nie chciała ona brać udziału w eliminacjach. Do przystąpienia namówiła ją matka, oraz ukochany Aspen, z którym spotykała się po kryjomu po godzinie policyjnej w domku na drzewie.
Przybywając na zamek nie interesował ją książę i w żadnym wypadku nie chciała brać udziału w konkurencji pomiędzy dziewczynami. Jednak jak to w takich książkach bywa, uczucia bohaterki zmieniają się i zaczyna się robić ciekawie. Autorka wprowadziła również wątek rebeliantów, którzy chcieli obalić monarchę co również mi się spodobało. Przez to akcja ciągle się rozwijała.

Powiem szczerze, że z jednej strony cieszyłam się, że Ami od początku nie chciała tam być. Akcja była ciekawa, to jak uczucie pomiędzy nią, a Maxonem z każdą ich wspólnie spędzoną chwilą rośnie. Co mi się nie podobało było powtarzanie na każdym kroku głównej bohaterki jak to bardzo tęskni za Aspenem, jak jest na niego wściekła, a później jak bardzo nie wie kogo wybrać.
Jej monologi wewnętrzne mogą nieco odstraszać od czytania, ale nie sądzę, żeby to było coś znacznego. Pomijając to, książkę czyta się bardzo przyjemnie.
Również podobał mi się fakt, że każda z bohaterek ma swój własny charakter. Autorka wprowadziła dość dużą liczbę osób, które biorą udział w historii, jednak każda ma swoją własną osobowość. Mnie przypadła do gustu Celeste, która była od początku zdeterminowana, aby zdobyć koronę i była zdolna zrobić wszystko, aby zniszczyć przeciwników. Mimo, iż wiem, że takie zachowanie jest złe, bardzo podobało mi się jak ta postać była zbudowana. Nie zabrakło oczywiście tych nieśmiałych oraz przyjaznych dziewczyn.

Podsumowując, uważam, że dla fanów Igrzysk Śmierci jest to lektura po którą można sięgnąć i powinna się spodobać. Budzi w każdej dziewczynie małą księżniczkę, którą każda kiedyś chciała być. Wątek miłosny jest tutaj oczywiście na głównym miejscu, więc nie jest to typowo pozycja o rebelii, walce i atakach. Pomimo tego, że jest to w pewien sposób książka dystopijna nie jest to bardzo widoczne przez główny wątek. Wspaniale też będzie ozdabiać półki swoją śliczną okładką, a sama treść jest godna przeczytania.

4/5

35 komentarzy:

  1. Sama kupiłam tę książkę ze względu na okładkę. Moim zdaniem nie jest to powieś nad którą można zachwycać się dniami i nocami, lecz miła, jednorazowa przygoda. Tak jak napisałaś, budzi w każdej dziewczynie małą księżniczkę.
    Buziaki
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Celeste, choć trochę słabo wyszło z tym, jaką zmianę dla niej przewidziała pani Cass.Mimo wszystko serię bardzo lubię :)
    Pozdrawiam
    withcoffeeandbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jedynie nie spodobało się to, co stało się z nią na końcu.

      Usuń
  3. Ja też uwielbiam tą serię! Jestem w trakcie czytania Następczyni i książka jest cudowna! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rywalki zapewniają kilka chwil relaksu, bez konieczności myślenia ;) To jest w nich najfajniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. To nie moje klimaty, zdecydowanie. Po prostu ta seria wydaje mi sie zbyt cukierkowa i przez okładki i przez samą tematykę ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa recenzja jak i genialna seria, którą uwielbiam ♥
    Zapraszam do mnie:
    http://fandomowe-zycie-prim.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Już tyle osób poleca mi Rywalki! Cóż muszę się w końcu za nie wziąć!
    Victoria
    http://czytelniczemysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Patrząc na okładkę raczej nie sięgnęłabym po tę książkę ze względu, że "opowieści o księżniczkach" jakoś do mnie nie przemawiają ... jednak czytając opis i Twoją recenzję stwierdzam, że książka zapowiada się ciekawie. Może jednak po nią sięgnę ...
    Pozdrawiam ;)
    http://ksiazkowepodroze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam. Uwielbiam tą serię! Kocham, po prostu kocham!
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i bardzo lubię Rywalki. Niestety czwarta częśc mnie zawiodła. Właśnie! Przypomniało mi się, że muszę napisać recenzję Elity na czwartek :)
    Pozdrawiam <3
    Charlotte Andell
    zaczytana-w-krainie-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za niedługo zabieram się za czwartą część, ale słyszałam mieszane opinie i nie wiem czego się spodziewać

      Usuń
  11. Uwielbiam Rywalki! <3 Pięć części, które do tej pory się ukazały pochłonęłam w pięć dni. Niesamowita historia. <3

    porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam pierwszy tom, a drugi pozostawiłam w połowie. Muszę kiedyś wrócić do tej serii. Recenzja - świetna!

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam, ale jeśli będę miała czas to na pewno przeczytam :D
    Ale już widzę że America nie przypadnie mi do gustu. Nie znoszę takich niezdecydowanych osób :D

    http://blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nieźle zirytować to prawda. Słyszałam nawet o skali od 1 do Americi Singer w tym jak bardzo postać jest irytująca :D

      Usuń
  14. Mnie się ta książka bardzo podobała :) Bardzo chce przeczytać o jej córce :p Podobno jest o wiele gorsza ale może mi się spodoba :D Poza tym jestem po prostu zauroczona tymi okładkami *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam, że Następczyni jest gorsza od pozostałych książek, ale dowiem się jak przeczytam :)

      Usuń
  15. Bardzo wiele różnych opinii słyszę na temat tej serii i przyznam, że mam mieszane uczucia, czy po nią sięgnąć ;)

    http://k-siazkowyswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym zaryzykowała na Twoim miejscu :)

      Usuń
  16. Ja początkowo sceptycznie podchodziłam do trylogii "Selekcja", ale koleżanka w końcu mnie przekonała do jej przeczytania. I uważam, że "Rywalki" są bardzo dobre. Chwilami w drugiej części irytowała mnie America, ale nie ma postaci idealnych :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej :) Nominowałam cię do LBA więcej informacji :
    http://books-world-come-in.blogspot.com/2015/06/1-2-3-4-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  18. nie słyszałam o niej :o
    ale może mi się spodobać :)
    obserwuję :)

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam jeśli jeszcze o niej nie słyszałaś :)

      Usuń
  19. Czytałam już o tej serii, ale to raczej nie dla mnie;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Koniecznie muszę przeczytać tą serię :D Bardzo zachęcająca recenzja, znając życie, znowu polubię nie tą postać co trzeba i będzie mi źle, że jej się nie udało, ale trudno :p
    Pozdrawiam serdecznie!
    Fanny http://buszujacawsrodksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwsza część jest nawet nawet, ale druga... jedna wielka porażka.
    Nominacja: http://pizama-w-koty.blogspot.com/2015/06/penguins-of-madagascar-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Will you follow eachother? If yes , please follow me on GFC and leave a comment. I will come back and follow you. Loves.

    http://www.nilgunozenaydin.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam już tyle podejść do tej książki, że nie potrafię zliczyć. Ilekroć sięgam po nią w bibliotece, odkładam i biorę coś innego; a na moim czytniku ebook też zalega i jak zabrać się za to nie mogłam, tak dalej nie mogę. Raz przeczytałam pięć stron i to by było na tyle. Może to sprawka pewnej dziwnej dziewczyny, która zawsze napada mnie w bibliotece, przytula jakbyśmy się znały (a nie znamy) i ciągle o tym opowiada (czytała Rywalki jakieś 7 razy o.O)... Ale może kiedyś uda mi się przysiąść nad tym na dłużej. :)
    recenzje-koneko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam i moim zdaniem było genialne!
    Pozdrawiam books--my-life.blogspot..com

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam całą serię <3 Z każdym tomem Celeste lubię jeszcze bardziej :) Ja jestem oczywiście team Maxon, a ty? :)
    Pozdrawiam ;)
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Niezmiernie miło mi, że się tu znalazłeś. Skoro już poświęcasz mi chwilę zachęcam do skomentowania - Tobie zajmie to tylko chwilkę, a mi sprawi przyjemność i będę wiedziała, że ktoś obserwuje wpisy :)

• Konkurs •

• Konkurs •

• Konkurs •

• Konkurs •

© Izabella. Obsługiwane przez usługę Blogger.