05 kwietnia 2016

[29] Marie Rutkoski - Pojedynek

 
Tytuł oryginału: The Winner's Curse
Liczba stron: 380
Wydawnictwo: Feeria Young

Nigdy nie mieli być razem. 17-letnia Kestrel, córka generała, prowadzi ekstrawaganckie życie i cieszy się wieloma przywilejami. Arin nie ma nic poza koszulą na grzbiecie. Kestrel jednak, pod wpływem impulsu, podejmuje decyzję, która nieodwołalnie związuje ich ze sobą. Chociaż oboje próbują z tym walczyć, nie mogą nic poradzić na to, że rodzi się między nimi miłość. W imię bycia razem muszą zdradzić swoich ludzi… a w imię lojalności krajowi muszą zdradzić siebie nawzajem.





Swojego czasu widziałam bardzo dużo recenzji tej książki. W tamtym też czasie bardzo polubiłam fantasy i szukałam historii, które miałyby w sobie motyw królestwa. I takim sposobem, kiedy miałam tylko pierwszą możliwość zaczytać się w Pojedynku zrobiłam to. I nie żałuję nawet minuty spędzonej przy tej lekturze. Pochłonęła mnie całkowicie i stała się jedną z moich ulubionych pozycji.

Wszystko wydaje się być tylko przypadkiem. Kestrel wcale nie miała pojawić się na aukcji niewolników, wcale nie miała wylicytować Arina i to nie za taką sumę. Ale biorąc pod uwagę wszystkie intrygi, które występują w książce na jaw wychodzą całkiem nowe okoliczności. I to cenię w niej najbardziej. Co chwilę sytuacja obraca się o 180 stopni, dowiadujemy się nowych faktów i nic nie jest pewne. Do ostatniej strony. A zakończenie sprawiło, że chciałam więcej i nie mogę się doczekać, kiedy w końcu skończy się rok szkolny, napiszę maturę i będę mogła pochłonąć kolejne tomy trylogii.
Marie Rutkoski spisała się genialnie pisząc historię, w której z pozoru najważniejszy jest wątek miłosny. Który, swoją drogą, również mi się podoba, bo relacja między Kestrel a Arinem nie jest oczwyista. I nie może być, patrząc na to, z jakich klas społecznych pochodzą. Widać jednak sympatię w małych gestach, które okazują sobie bohaterowie. Jednak ciekawsze i o wiele lepsze, były intrygi, które w Pojedynku przewijają się praktycznie co każdy rozdział. U autorki nic nie jest pewne, a to, co było na początku w połowie już nie ma znaczenia, bo cały porządek świata zostaje zachwiany.
Kolejnym plusem są moim zdaniem bohaterowie. Kestrel jest świetną postacią, nie ma nic z wszystkich wnerwiających bohaterek innych książek dla młodzieży. Jest inteligentna, pewna tego, co robi, jej działania są przemyślane i logiczne.

Co również wywarło na mnie ogromne wrażenie, a co nie spodobało mi się przy polskim tłumaczeniu to sam tytuł. Jak sama autorka mówi winner's curse to określenie na zjawisko, kiedy kupujący wygrywając aukcję tak naprawdę ją przegrywa, bo płaci za zakup więcej niż jest warty. Określenie to podsumowuje całą historię, a Polski tytuł nijak ma się do tego. Jestem wdzięczna sama sobie, że czasem czytam podziękowania, bo właśnie tam można się o tym dowiedzieć. Moim zdaniem tytuł ten, łącznie z wyjaśnieniem, dopełnia całą książkę. 

5/5

17 komentarzy:

  1. Tak wiele pozytywnych recenzji tej książki widziałam, ale ja nadal jestem mimo wszystko dość negatywnie nastawiona i coś czuję, że raczej nie sięgnę po "Pojedynek". Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę cię poprawić - jeżeli coś się obraca o 360 stopni to wraca do tego samego punktu. A jak coś się zmienia to obraca się o 180. ;)
    A co do książki to już dobrze wiesz, że mam ją w swoich planach czytelniczych. :)
    Pozdrawiam!
    Bluszczowe Recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie rzeczywiście :') dziękuje za uwagę ! ;)

      Usuń
  3. Czytałam i... Uwielbiam! Podczas jej czytania, emocje aż wylewały się z kart powieści! Bohaterowie świetnie wykreowani (ale do Kestrel musiałam się przekonać), świat również! Druga część już na mnie czeka, mam nadzieję, że dorówna pierwszej.

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mam taką nadzieje! Jedni mówią, ze lepsza. Inni, ze gorsza. Musze sie sama przekonać ;)

      Usuń
  4. O tej powieści dowiedziałam się wiele dobrego i złego zarazem, jedni piszą, że jest świetna, drudzy na nią radośnie jojczą, jakie ja będę miała zdanie? :D Muszę się przekonać :) Ale mam nadzieję, ze będzie podobne do Twojego :)
    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę wręcz pochlonelam i właśnie zamówiłam kolejny tom i mam nadzieję że będzie równie udany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na koniec matur i zaczytuje sie w drugiej cześci <3

      Usuń
  6. Mam w planach ;D
    Tylko nie wiem jak ją dostać i wyrobić z przeczytaniem :D

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze sie uda jak najszybciej :)

      Usuń
  7. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę, bo zapowiada się naprawdę dobrze. Mam nadzieję, że mnie pochłonie równie mocno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetna szczególnie jesli sie lubi takie klimaty :)

      Usuń
  8. Słyszałam o niej i mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na ogół bardzo mnie ciągnie do takich powieści, ale właśnie z tą mam odwrotnie nie wiem czemu, wiem że po nią nigdy nie sięgnę. No i okładki bardzo mi się nie podobają. :c Oczywiście to jest najmniej ważne, ale jakoś tak...

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka już czeka na mojej półce, tym razem w wersji angielskiej. Motyw królewskich intryg wydaje mi się tworzyć specyficzny klimat wokół niej, więc mam nadzieję, że również się nie zawiodę na lekturze :)
    Zapraszam także do siebie na urodzinowe rozdanie :)
    http://booksbyshadow.blogspot.com/2016/04/urodzinowe-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie bym tą książkę przeczytała, jednak nie posiadam :(
    Obserwuję :)
    http://zyciepelnekoloru.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Niezmiernie miło mi, że się tu znalazłeś. Skoro już poświęcasz mi chwilę zachęcam do skomentowania - Tobie zajmie to tylko chwilkę, a mi sprawi przyjemność i będę wiedziała, że ktoś obserwuje wpisy :)

• Konkurs •

• Konkurs •

• Konkurs •

• Konkurs •

© Izabella. Obsługiwane przez usługę Blogger.